List do ukochanej

Cześć Moja Droga!

Jak się masz? Myślę o Tobie ostatnio z wielką troską i łzą w oku.
Martwię się o Ciebie, o twoją codzienność.
Martwię się, że już o mnie nie pamiętasz.
Martwię się, że myślisz, że już nigdy do Ciebie nie przyjdę.

Jak się masz? Myślę o Twoim Ciele. Codziennie tulę takie, które przypomina mi Twoje.
Chcę wiedzieć co czujesz, gdy trzymasz się za dłoń, za brzuch, za nogę.
Chcę wiedzieć o czym myślisz, gdy patrzysz za okno w nieswoim pokoju.
Chcę wiedzieć czy się o Ciebie troszczą.
Chcę wiedzieć czy zraniło Cię, że nie każdy to robi.
Chcę wiedzieć czy domyślasz się, że płaczą z Twojego powodu, gdy tego nie widzisz.
Chcę wiedzieć czy tęsknisz za domem kilka dni i parędziesiąt kilometrów dalej.
Chcę wiedzieć co cię trzyma przy życiu i nadziei, a co ekscytuje.
Chcę wiedzieć czy żałoba przejęła Twe serce, że nie wysłałaś mi nawet tych czterech zdjęć?
Chcę wiedzieć czy płaczesz. Lecz nie chcę tego zmieniać.
 
(20)12 lat Cię nie słyszałam.
Nie pytam nikogo o Ciebie, bo nie chcę nadpisywać Twego obrazu ich treścią.
Nie opiszą Cię nawet wystarczająco, choć mają bliżej do Ciebie niż ja teraz.
Gdybym nawet poznała odpowiedzi na wszystkie pytania, to boję się, że wiedziałabym wciąż to samo.
Oni znają Cię lepiej, ale nikt nie kocha Cię bardziej niż ja.
I choć wiem, że nigdy Cię już nie spotkam i nie dowiem się o Tobie więcej
To na zawsze jesteś moja.
A ja Twoja.

A u mnie wszystko dobrze.

Komentarze